Twoje ciało nie kłamie 🌿

Odkąd przyjechałam do Berlina, patrzę sobie wstecz na ostatnie moje miesiące i wracam mocno do mojej własnej praktyki. I ten temat cały czas do mnie wraca, dlatego chcę się tym z Wami podzielić.
Może też potrzebujesz to dziś usłyszeć.
Jest takie zmęczenie, którego nie leczy sen.

Wiesz, o czym mówię. To uczucie, gdy wstajesz rano po ośmiu godzinach i już jesteś wyczerpana. Gdy lista rzeczy do zrobienia zaczyna się jeszcze zanim nogi dotkną podłogi. Gdy pytają cię „jak się czujesz?" i odpowiadasz „dobrze, dziękuję", bo wyjaśnienie prawdy zajęłoby za dużo czasu.
To zmęczenie ma wiele imion. Zmęczenie z bycia potrzebną. Zmęczenie z udawania, że dajesz radę. Zmęczenie z bycia silną, kiedy tak naprawdę chciałabyś po prostu usiąść na podłodze i nic nie robić.
Joga nauczyła mnie i cały czas uczy jednej rzeczy, która zmieniła wszystko: ciało nie kłamie.
Możesz przekonywać umysł, że wszystko jest okej. Możesz uśmiechać się na zebraniach, odpowiadać na wiadomości, gotować obiad. Ale gdy kładziesz się na macie: w balasanie, z czołem opartym o ziemię, wtedy dopiero ciało mówi ci prawdę. Mówi ci, gdzie jesteś naprawdę.
I to nie jest słabość. To jest odwaga.
Pozwolić sobie poczuć, jak bardzo jest się zmęczoną: to pierwszy krok do prawdziwego odpoczynku. Nie tego odpoczynku z telefonem w ręku, nie „produktywnego relaksu" z podcastem. Odpoczynku, który jest po prostu... byciem.

Dziś wieczorem, jeśli możesz, połóż się na dywanie. Nie na macie, nie z intencją. Po prostu na podłodze. Zamknij oczy. Oddychaj. Poczuj ciężar swojego ciała.
Jesteś wystarczająca. Nawet teraz, gdy jesteś zmęczona.
Z miłością,
Zuza🌿