Dwa jesienne campy za nami. Tak wyglądał nasz październik na Fuerteventurze

Yoga Amigas ·

Dwa jesienne campy za nami. Tak wyglądał nasz październik na Fuerteventurze

Jesienne campy na Fuerteventurze mamy już za sobą. Dwie grupy, dwa tygodnie i bardzo dużo dobrej energii. Siedzę teraz z kawą i myślę, że chcę Ci o tym opowiedzieć. Nie po to, żeby się pochwalić, tylko żebyś wiedziała, jak to naprawdę wygląda, jeśli kiedyś zastanawiasz się, czy pojechać.

A ten sezon jeszcze się nie kończy. Przed nami dwa kolejne jesienne campy na Fuerteventurze, oba pełne, a w grudniu jedziemy do Marrakeszu.

Jak wygląda dzień na campie

Dni są proste. I właśnie dlatego tak dobrze działają.

Nie musisz nic udowadniać. Nie musisz być "dobra w jodze". Wystarczy, że przyjedziesz taka, jaka jesteś.

Małe grupy, prawdziwe rozmowy

Nasze grupy są małe. Dzięki temu na początku tygodnia jesteście jeszcze obcymi paniami, a na końcu przyjaciółkami, które nie chcą się rozstawać. Dużo kobiet przyjeżdża w pojedynkę i na początku trochę się boi. To jest zupełnie normalne. Zwykle już po dwóch, trzech dniach ten strach znika, bo wokół jest tyle ciepła.

Co zostaje po takim tygodniu

Wiele z Was mówi mi podobne rzeczy:

Dla mnie to najpiękniejsza część tej pracy. Nie zdjęcia, nie widoki, tylko ta cicha zmiana w kobietach, które wracają do swojego życia trochę spokojniejsze.

Dlaczego jesień na Fuerteventurze jest tak dobra

Jesienią ocean jest jeszcze ciepły, a słońce przyjemne, nie męczące. W Polsce robi się szaro i krótko, a tutaj nadal możesz jeść śniadanie na świeżym powietrzu. To naprawdę dobry moment, żeby naładować baterie przed zimą. Więcej o pogodzie w różnych miesiącach przeczytasz w naszym wpisie o tym, kiedy jechać na Kanary i do Maroka.

Dziękuję

Dziękuję każdej z Was, która z nami była. Dziękuję za zaufanie, za otwartość i za to, że stworzyłyście taką piękną atmosferę. To dzięki Wam te campy są takie, jakie są.

Ściskam Cię mocno, Zuza

Przeczytaj ten wpis po angielsku

Zobacz retreat w Marrakeszu